DDA – czyli jak żyć ze świadomością ciągłego zagrożenia alkoholizmem

Moi stali czytelnicy wiedzą, że mój nieżyjący tata – był alkoholikiem, który również był Dorosłym Dzieckiem Alkoholika. Nie mam pojęcia czy mój dziadek też miał taki problem w dzieciństwie, ale pewne jest, że ma inne usprawiedliwienie, o ile można tę chorobę usprawiedliwiać, a mam zamiar właśnie to zrobić. Mój dziadek był sybirakiem, patrzył jak umiera…




Jak wiele szczęścia potrafią dać ludzie

Wróciłam ! Powrót zaczęłam od nadrobienia zaległości u moich blogowych przyjaciół. Zapomniałam już jak wiele radości przynosiło mi czytanie waszych wpisów. A jak się ucieszyłam, gdy przeczytałam, że jedne są już mamami, a inne mają w pod sercem niespodziewane całkowicie fasolki. Gratuluje każdej z was i bardzo się cieszę, że na te dobre nowiny, mam…